Poniedziałek, 24 Listopada 2014,
Przekaż 1% podatku dla ONSI                 Szukaj: ONSI | ONSI.tv | Deaf.pl | Google
Nie jesteś zalogowany | Zaloguj się
Gliwickie Stowarzyszenie Niesłyszących Pokonać Bariery

Autor: M.G. | Publikowane: 16-05-2001 22:16:15

  A A
W Polsce jest około 70 tys. osób niesłyszących, ponad 750 tys. ma ubytki słuchu w stopniu znacznie utrudniającym normalne życie. Głusi lub osoby niedosłyszące często żyją na uboczu "sprawniejszego społeczeństwa". Być może tylko raz w roku, z okazji Międzynarodowego Dnia Niesłyszących, głośniej mówi się o problemach ludzi, żyjących w świece absolutnej ciszy.

Głuchota, będąc kalectwem niewidocznym, zwykle nie jest traktowana jako poważny uszczerbek na zdrowiu ludzi. Tymczasem tylko nieliczni uświadamiają sobie trudności, jakie niesie ze sobą brak słuchu. Sprawy codziennego życia, które dla słyszących są najzwyklejszą rutyną, niesłyszącym przysparzają wiele problemów, często nie do pokonania bez pomocy innych ludzi. Niesłyszący nie jest w stanie wychwycić wszystkich odcieni języka, którym posługuje się społeczeństwo. Pole informacji osoby niesłyszącej jest bardzo zawężone. Większość urzędów nie posiada tłumaczy języka migowego i choć ta sytuacja powoli się zmienia, daleko jeszcze do normalności. Często problemem dla głuchego są wizyty u lekarza, gdzie bardzo ważne jest precyzyjne porozumiewanie się. Niesłyszący, w bardzo ograniczonym zakresie, korzystają z życia kulturalnego, niezwykle rzadko kończą szkoły średnie, nie mówiąc o wyższych uczelniach. Najtrudnie pokonać barierę komunikatywności. Staje się ona przyczyną powstawania kolejnych barier, odgradzających niesłyszących od reszty społeczeństwa. Sytuacja, w której obecnie żyją niesłyszący, częściej przyczynia się do ich izolowania, niż integracji z ludźmi słyszącymi..

Próbą przełamania takiej sytuacji są stowarzyszenia niesłyszących, które, na zasadzie samopomocy, próbują obalić niewidoczny mur. W czerwcu 1996 r. powstało Gliwickie Stowarzyszenie Niesłyszących (GSN), zrzeszające obecnie ponad 80 członków. W styczniu ubiegłego roku Zarząd Miasta przekazał gliwickim niesłyszącycm lokal przy ul. Wrocławskiej 16. Działalność GSN prowadzona jest z rozmachem, którego nie powstydziłoby się żadne inne stowarzyszenie. Wśród różnych sekcji dość dużym powodzeniem cieszy się koło dyskusyjne myśli politycznej "Elita". Prezes GSN Stanisław Makuch przygotowuje tygodniowy przegląd prasy krajowej i zagranicznej. Dzięki takiej formie informacji gliwiccy niesłyszący nie żyją w politycznej i społecznej izolacji. Czasem organizowane są wykłady o różnej tematyce. Tłumaczone na język migowy, stanowią doskonałą okazję przerwania ciszy, w której żyje człowiek niesłyszący. Sam prezes GSN utracił słuch, gdy miał kilkanaście lat. Choć nie słyszy, bardzo dobrze mówi. Posiadł nie często spotykaną zdolność rozumienia wszystkiego, patrząc na usta rozmówcy. - Dzięki temu poruszam się w urzędach dość swobodnie. Nie dam się tak łatwo pozbyć - mówi S. Makuch. To, że gliwiccy niesłyszący mają swoje stowarzyszenie i własny lokal, jest przede wszystkim jego zasługą. Raz w miesiącu spotykają się na Mszy św., którą w języku migowym odprawia dla nich ks. Jacek Tomczyk, wikary z parafii św. Bartłomieja w Gliwicach.

Choć własny lokal jest dla niesłyszących w Gliwicach bardzo ważny, wciąż borykają się z wieloma problemami. - Choćby faksy, które zakupiliśmy dość tanio, często stoją wyłączone, ponieważ gliwicka Telekomunikacja od roku zwodzi nas z obniżeniem taryfy opłat - powiedział prezes GSN. Tymczasem faksy są jedynym sposobem szybkiego porozumiewania się niesłyszących między sobą. W Europie Zachodniej stanowiły kiedyś standardowe wyposażenie mieszkania osób niesłyszących. Obecnie coraz częściej zastępowane są Internetem lub specjalnymi telefonami.

Pomimo zmian na lepsze, niesłyszący nadal żyją w izolacji od reszty społeczeństwa oddzieleni murem, z istnienia którego słyszący nie zdają sobie często sprawy. Jak twierdzi prezes GSN, przełamywanie tych niewidzialnych barier jest zadaniem dla każdego człowieka - od decydentów do zwykłych ludzi z ulicy, sklepu czy biura. - Jak długo ludzie słyszący nie wyciągną ręki do głuchego, tak długo słowo "integracja" będzie dla niego pustym sloganem - powiedział S. Makuch.

M.G.
Tekst został udostępniony za zgodą redakcji http://www.kuria.gliwice.pl/gosc/





Tą stronę odwiedzono już: 3972 razy




Napisz co sądzisz o artykule?

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy



1